czwartek, lipca 17, 2008

FETA, ach ta FETA ...

w deszczu strugach, przy nieznacznej liczbie publicznosci, w obowiazkowej zimowej czapie i kozakach wczorajszy spektakl Antagon Theater AKTion Ginkgo po prostu zmiazdzyl mnie swoja energia. Zero slow, same gesty, ruch i miny plus wgniatajaca w asfalt muzyka. Magiczna i przejmujaca do glebi opowiesc o skutkach bomby atomowej, gdzie zombie z Silent Hill to cienki kefir w porownaniu z zombie Antagona. Mimo, problemow natury technicznej, kilkukrotnie wywalalo bezpieczniki w najlepszych momentach, uczestnicy tego wydarzenia, wpatrzeni w scene potulnie trwali, az do 1 w nocy, by ujrzec final odrodzenia.
Do wczoraj uwazalam, ze Strange Fruit ze "Sphere" z ubieglorocznej Fety byl niesamowity, do WCZORAJ :-)

oto kilka fotek, ktore nawet w 0,0000001 % przedstawiaja dynamizmu widowiska, po prostu ciezko sie foci manualem z parasolka w reku i plecakiem pelnym niepotrzebnego sprzetu :-)

Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us

Etykiety: