Magiczny urok daty
777 nadal oddzialuje.
Sasiedzkie balowanie udane, dzieci wykupione.
Do Barbadosa, gdzie pierwotnie chciano mnie na spytki zaciagnac - za odziezowe dyskusje na bramce z rownie uprzejmym gorylem, ktory wyindywidualizowal sie z rozentuzjazmowanego tlumu -
nie mam wstepu.
Czyt.
nie wpuscili nas [ewidentnie moje trampki nie sa 'stajla'] - nie ukrywam z tego faktu zadowolenia :-))
Ostatecznie wyladowalismy w Yesterday'u, gdzie DJ serwowal sweet 80' i polskie hiciory.
Byloby w 100% fajnie, gdyby nie ten tlok i brak klimy.
A nad ranem, to co widac .... na wyrazne zyczenie
Mamy :-))
KARAOKE lazienkowe !!


Etykiety: To tylko Ja